Zabawa! Wesele! Go, go, go! Zwycięstwo jednoczy, porażka umacnia. Szlachetna rywalizacja nigdy ludzi nie dzieli. A Ci, co się wcale nie znali, zaczepnie już patrzą sobie w oczy.

Double Wings - dobry zespół muzyczny na wesele Double Wings - dobry zespół muzyczny na wesele

Dlaczego wodzirej?

Filozofia pracy

Oczepinowa sztuka weselna

Referencyjny scenariusz wesela

Zabawy


Idzie o to, by pomóc ludziom się spotkać i fajnie spędzić czas.

Myśl 1 - Zacznijcie od Poloneza

Uwierz mi - to dobry i sprawdzony pomysł na rozpoczęcie wesela. Dlaczego?

  • Zaczynacie krokiem tanecznym. Nie nijakim rozejściem się do stołów tuż po przywitaniu Pary Młodej, ale eleganckim i dostojnym krokiem tanecznym!

  • Od razu na parkiecie pojawiają się wszyscy goście.

  • Tańczą nawet Ci, którzy planowali w ogóle na weselu nie tańczyć.

  • Zaczynacie tańcem o głębokich tradycjach.

  • Sugerujecie gościom, że to wesele nie będzie "zwykłą posiadówą", ale że jest to zaiste przedni bal.

  • Poczujesz się jak na balu :)

  • Poloneza zatańczą nawet Ci, co o tańcu słyszą po raz pierwszy.

  • Nikt się nie wstydzi tańczyć poloneza.

  • To taniec z figurami, który nie wymaga wcześniejszego ćwiczenia.

  • To taniec integrujący gości i pozwalający im spotkać się z sobą twarzą twarz... i uśmiechnąć serdecznie.

  • To pierwszy animowany taniec przez Wodzireja. A ponieważ zarazem jest to pierwszy taniec - Wodzirej od początku jest przyjęty przez gości, jako osoba upoważniona do prowadzenia wesela. A wierz mi - jest to w Twoim (Waszym) interesie.

Dlatego całym sercem Was zachęcam - zacznijcie od Poloneza!

Myśl 2 - Oczepiny

Oczepiny mają pewną swoją logikę i tworzą pewną całość. Nie bez znaczenia jest kolejność poszczególnych ich elementów.

Możesz stworzyć z tego pewną historię, która ma sens, w której coś wynika z czegoś i ku czemuś zmierza.

Ten sens sprawia, że oczepiny nie muszą być śmieszne, by były interesujące, by chciało się w nich brać udział.

Jeśli na poważnie (tj. z zaangażowaniem) do nich podejdziesz, jeśli potraktujesz je jak rytuał, symbol, znak, który coś istotnego wyraża - będą ważnym czasem.

Jak myślisz, kto i po co wprowadził oczepiny na weselu? Co chciał przez to powiedzieć? Czemu miały one służyć? - przestaliśmy już o to pytać. Po prostu wybija północ i trzeba zrobić oczepiny.

Niestety wielu z nas to wystarcza...

Myśl 3 - Tańce integracyjne

To w istocie sedno pracy Wodzireja - aranżowanie i prowadzenie tańców integracyjnych. Proste, ale zarazem urocze (czasem spokojne, a czasem bardzo dynamiczne) układy taneczne (określone kroki i gesty), które z chęcią się tańczy.

Wspólny taniec jednoczy i wyzwala pozytywne emocje, które zarażają, wzbudzają sympatię i radość z bycia razem.

Tańce, które dowartościowują, tworzą więzy męskiej i kobiecej solidarności.

Tańce, które podkreślają, uwypuklają określone wartości.

Tańce, które rozluźniają, łamią barierę krępującego wstydu, sprawiając, że ludzie zaczynają się cieszyć - w sposób prosty i prawdziwy
- z chwili obecnej, z obecności innych i z siebie samych.

Tańce, które przypominają, że życie to gra zespołowa, a miłość, wzajemna troska i szacunek dla inności drugiego człowieka to droga do osobistego szczęścia.

Myśl 4 - Problem z zabawami o podtekście erotycznym

Seks jest dobry.

Ludzka płciowość jest dobra. Kobiecość i męskość oraz wzajemne postrzeganie siebie jako atrakcyjnych i pożądanych - są dobre.

Seks jest szczególnym językiem miłości. Językiem najbliższego spotkania oddanych sobie ludzi, językiem wyrażania i budowania szczególnej komunii.

Małżeństwo to bardzo wymowna afirmacja tego faktu. Bardzo wymowna afirmacja ludzkiej płciowości - kobiecości i męskości.

A zarazem ten sam seks staje się przyczyną radykalnego rozłamu, gdy zaangażowaniem erotycznym zostanie objęty ktoś trzeci.

Owo zaangażowanie zwykliśmy nazywać po prostu "zdradą".

I właściwie ten fakt wystarcza, by zrozumieć sedno problemu "zabaw o podtekście erotycznym" na weselu: zabawy te praktycznie zawsze angażują kogoś "trzeciego" (choćby "jedynie" w charakterze widza).

A mimo to zabawy te są wyjątkowo często spotykane na weselach.
W mniej lub bardziej dosłownej formie proponowane są przez
bardzo wielu prowadzących zabawy weselne.

Zdawać by się mogło, że klimat wesela, ów specyficzny czas upoważnia do tego typu zabaw, że staje się niejako naturalnym ich usprawiedliwieniem, a same zabawy z pozoru nabierają niewinnego charakteru, czegoś, co pozostaje zabawą i tak naprawdę nic poważnego nie znaczy, nic właściwie nie zmienia i na nikogo szczególnie nie wpływa.

Jest fajnie, zabawnie i miło. I tyle. Nic więcej...

To nie prawda.

Tylko "nic", nie pozostawia w nas żadnego śladu. Wszystko inne nas kształtuje, ukierunkowuje, budzi pragnienia.

Zobacz jak wiele romansów filmowych przekształca się w realne romanse. Uważaj! To się dzieje pomiędzy profesjonalistami - ludźmi, którzy specjalizują się w tym, by potrafić oddzielać "grę" od "realności"!

Skoro nawet im się nie udaje "nie ulec" jakże możemy twierdzić, że na nas to nie działa, że dla nas to tylko zabawa?!

Nasza płciowość jest ślepa. Kobiece ciało zawsze pozostanie atrakcyjnym dla mężczyzny, niezależnie od tego, czyje jest to ciało - żony, czy też... żony kogoś innego.

Oczywiste jest, że w zabawach weselnych nie chodzi o zabawy ze swoimi żonami. Z nimi "bawić się" można niemalże do woli w zaciszu własnej sypialni. Cały urok zabaw z podtekstem erotycznym polega na tym, że znajduje się usprawiedliwienie, by bawić się z kimś innym.

Oczywiście nie w tak dosłownej formie, ale jednak: móc kogoś w sposób specyficzny dotknąć, wykonać wobec niego specyficzny ruch, lub patrzeć, jak on taki ruch wykonuje (choćby nawet wobec kogoś innego). Pozwolić sobie na pewną poufałość w zabawie, na którą w codzienności nie wolno nam sobie pozwolić.

Nasza rozwinięta płciowo wyobraźnia bardzo łatwo potrafi dostrzec istotę tego typu zabaw i czerpać z niej uczuciową przyjemność.

Jednakże ta przyjemność nie łączy. A już na pewno nie tych, co i nie tak, jak trzeba. Przysłowiowa żona, nigdy nie będzie się cieszyć z tego, że jej mąż bawi się w ten sposób z jakąś inną kobietą. Przysłowiowy mąż - jeśli tylko nie brak mu należnej wrażliwości i szacunku dla własnej żony, innych kobiet i ich partnerów - zawsze będzie się czuł zakłopotany w tego typu zabawach.

I to jest sedno problemu, który warto dostrzegać, o którym warto mówić i ze względu na który warto zrezygnować z tego typu zabaw, lub tak je przekształcić (a w niektórych przypadkach jest to możliwe), by zamiast zażenowania wprowadzały uroczy element afirmacji ludzkiej płciowości - kobiecości i męskości.

Afirmacja ludzkiej płciowości jest z jednej strony rzeczą bardzo prostą. Z drugiej trudną do realizowania w praktyce. Trzeba jedynie... uszanować naturalne dla niej dążenie do wyłączności i intymności.

Tylko tyle i aż tyle.

Myśl 5 - Najlepiej bawią się dzieci, czyli ludzie trzeźwi

Wiele wesel nie wiele ma wspólnego z kulturą. Skupianie całości wobec dwóch wątpliwej klasy elementów - zabaw z podtekstem erotycznym i alkoholu - sprawia, że imprezy te zamieniają się w mało eleganckie, niskolotne, a nie rzadko i wulgarne biby.

Nie bez znaczenia jest tu też rodzaj muzyki i głębia przesłania zawarta w tekstach wykonywanych piosenek. W ten sposób wesele, zamiast być pewnym szczytem, momentem szczególnego uniesienia, czasem pełnym rozmachu, klasy i kunsztu (jak przystało na świętowanie tak ważnej chwili życia) legnie w żenujące zapaści, bezwstydnie sugerując ludziom, jakoby inaczej nie byli wstanie.

To jest tragedia...

Dla wielu ludzi szczytem dobrej zabawy jest to, że następnego dnia nie pamiętają jak się bawili. Dla wielu miarą gościnności jest liczba wystawionych na stół butelek. Na weselu nagrodą praktycznie za wszystko jest wódka! Tak, jakby szczytem możliwości i pragnień człowieka było... uchlać się jak świnia.

To jest tragedia...

Zagubiła się gdzieś stosowna miara. Zapomniano, czemu alkohol ma służyć. Zatracono umiejętność rozeznania, co jest sednem, a co jedynie dodatkiem, który tak naprawdę wcale nie musi być obecny, by sedno odnaleźć.

A wielu wcale owego sedna nie szuka. Szukają jedynie towarzystwa, by móc się napić.

Czy naprawdę chcesz temu ulec? Czy naprawdę nie wierzysz, że można inaczej? Że można oprzeć się tradycji, której wcale nie trzeba kultywować?

Czyż nie byłoby milej widzieć na swoim weselu dobrze bawiących się trzeźwych ludzi, z którymi rzeczowo można pogadać, powspominać, którzy nie będą Ci składać niespełnialnych obietnic, mówić rzeczy, których następnego dnia nie potwierdzą, czy chwiać się na nogach w tańcu, gubiąc rytm i wyczucie, którzy nie będą patrzeć rozmydlonym wzrokiem, nic ważnego nie potrafiącym wyrazić?

Nie sugeruję Ci całkowitej abstynencji (choć i jej Ci nie odradzam). Sugeruję jedynie odnalezienie stosownej miary, właściwe rozłożenie punktów ciężkości i akcentów, tak, by można było na Twoim weselu spotkać ludzi takich, jakich zna się na co dzień, nie zaś takich, jakich wolałoby się raczej wcale nie znać.

Dzieci są mistrzami zabawy! A za razem każdy z nas jest dzieckiem. Trzeba więc tylko pozwolić temu dziecku dojść do głosu.

Nic więcej. Naprawdę - nic więcej...

Konkretne propozycje zabaw
przedstawiam w darmowym,
32-dniowym kursie e-mailowym:


Jak zorganizować ciekawe wesele
i bawić się dobrze do rana?

Zapisz się na darmowy,
32-dniowy kurs internetowy

Niebanalne Pomysły
NA WESELE


Nie rozdajemy i nie sprzedajemy adresów e-mail.
Jednym kliknięciem wypiszesz się z tej listy.

Wypełnij formularz

Twoje imię: *
Twój email: *
Miejscowość: *

Zobacz: szczegółowe informacje o kursie »



Sylwester Laskowski *WODZIREJ* z pasją!

Nie wahaj się zapytać o więcej!
kontakt »
Double Wings - dobry zespół muzyczny na wesele

Double Wings! Abyście zaczęli z rozmachem,
odważnie, z mocną wiarą, że miłość
rozdzielić może tylko śmierć!

Sylwester Laskowski
lider grupy Double Wings